Create New Playlist

Add a cover pic of your own choice

(Optional)

Name

AI Cover Generator

4 credits

Not enough credits (0/4).

Logout

Are you sure you want to Logout?

Close

Szare Dni, Szybkie Noce 2 by Kinga

SongGPT
Szare Dni, Szybkie Noce 2 by Kinga - Rap music cover art

Szare Dni, Szybkie Noce 2

Rap

0:002:50
Lyrics
Description
puste butelki na stoliku, czas się skurczył o pół niczym cień,
błysk światła w oku, za szybą szarość, za rogiem nowy dzień,
palę dwie, trzy, czwartą może wezmę kiedyś tam, nie teraz,
serce bije w rytm miasta, które nie zna spokoju a tylko presja.
szybkie usta, szybkie dłonie, jakby jutra miało nie być,
przemijają twarze, co znają tylko szybkie trunki i bliskie słowa bez wdzięku.
zimne pokoje, głośna cisza, relacje liczone na minuty,
gdzieś błądzi dusza, zagubiona w betonowej, zapomnianej ruty.
szare dni, szybkie noce, wszystko mija jak sen,
płynę przez życie, co rozedrgane, jak cień na ścianie, nie ten.
związki chwilowe, jak dym z papierosa unoszą się i znikają,
chcę zatrzymać moment, choć wiem, że one zawsze odchodzą.
spocone dłonie na kierownicy, zgiełk w głowie, detale rozpływają,
ktoś mówi, że to tylko faza, ale ja czuję jak życie się rozpada.
miasto nie śpi, podskórne napięcie, każdy dzień to walka o powietrze,
krople potu, szybkie uściski – to wszystko, co zostało po tych nocach bezsenności.
znajomi jak cienie - prawie znani, prawie bracia, prawie co muszę,
słowa wypowiadane szybko, jak gdyby miały zniknąć w powietrzu bez odzewu.
brudne lustra, rozmazane twarze, przywiązują do miejsc, których nie chcę,
w głowie chaos, lecz na wargach uśmiech – błyskawica przez mgłę.
szare dni, szybkie noce, wszystko mija jak sen,
płynę przez życie, co rozedrgane, jak cień na ścianie, nie ten.
związki chwilowe, jak dym z papierosa unoszą się i znikają,
chcę zatrzymać moment, choć wiem, że one zawsze odchodzą.
między kolejnym łykiem i kolejnym spojrzeniem,
szukam czegoś więcej, nie tylko ciała, ale i serca drżenie.
szarość wokół, lecz w środku ogień, który nie zgaśnie łatwo,
przysięgam sobie, że znajdę światło, choćby w ruchu pędzącym gwałtownie.
czas się skraca, lecz ja jeszcze walczę, w tych szarych dniach bez koloru,
choć życie jak labirynt, ja biegam w nim, szukając gdzieś swojego rysunku na murze.