Create New Playlist

Add a cover pic of your own choice

(Optional)

Name

AI Cover Generator

4 credits

Not enough credits (0/4).

Logout

Are you sure you want to Logout?

Close

Oj Dana Remix 2 by Szczypawka

SongGPT
Oj Dana Remix 2 by Szczypawka - Pop/Rock music cover art

Oj Dana Remix 2

Pop/Rock

0:003:39
Lyrics
Description
W krainie, gdzie święto trwa dłużej niż praca,
A mięso z promocji to prawie już waluta,
Gdzie każdy obywatel zna się na wszystkim,
I tylko rozsądek... wciąż nie wrócił z emigracji.
Oj dana, oj dana – tu się śmiech miesza z łzą,
Oj dana, oj dana – jak żyć? – nikt nie wie do dziś.
Oj dana, oj dana – tu wszystko ma swój sens,
Choćby tylko w kabarecie… i w ustawie na wczoraj bez treści.
Na drogach dziura, jakby meteor spadł w lutym,
Ale kościół nowy lśni – z betonu i nuty.
Szpital zamknięty, a doktor na TikToku,
Ale TV mówi: „jest świetnie!” – i leci disco polo z boku.
Oj dana, oj dana – nadzieja w zamrażarce,
Oj dana, oj dana – za oknem nowy zakaz w karcie.
Oj dana, oj dana – lecz grill w narodowym nastroju,
Bo jak Polak głodny – to lepiej nie pytać o pokój.
Tęczowa flaga powiewa gdzieś w Brukseli,
U nas powiewa… czasem… ale w piwnicy.
„Rodzina, tradycja!” – krzyczą w kampanii,
A potem po cichu podpiszą co trzeba – w zamian za kasę z Unii.
Oj dana, oj dana – równość? Wolność? Po co?
Oj dana, oj dana – ważne, żeby nie pod domem nocą.
Oj dana, oj dana – co nam powie świat?
Że strefa bez LGBT... to raczej strefa wstydu i strat.
Unia chce wiatraków, zielonej energii,
My: „Damy radę!” – i dokładamy do węgla kolejne „dotacje nadziei”.
Plastik zakazany? To pakujemy… w pięć foliówek,
I jeszcze naklejkę „bio” – żeby uspokoić sumienie i portfel główek.
Oj dana, oj dana – ekologia made in Polska,
Oj dana, oj dana – gdzie dym to tradycja, nie troska.
Oj dana, oj dana – węgiel jak narodowy hymn,
A smog jak bożonarodzeniowa mgła – tylko cały rok i bez śliw.
Banan nie może być zbyt krzywy, mówi Bruksela,
A my na to: „Ważne, żeby patriotycznie – nawet jak krzywy jak poniedziałek z kacem u Belzebuba.”
Prawo się zmienia – zależy kto rządzi,
Bo u nas konstytucja... to taka książka – do ozdoby, nie do czytania w drodze do Łodzi.
Oj dana, oj dana – tu historia żyje dziś,
Oj dana, oj dana – tylko przyszłość jakoś cicho milczy.
Oj dana, oj dana – śmiej się, póki możesz, brat,
Bo jak nie będziesz się śmiał… to się zaczniesz naprawdę bać.
Więc brawo my – naród silny, choć zmęczony,
Z kabaretem pod pachą, z rachunkiem za prąd i marzeniami ciętymi nożem.
Tu każdy coś wie, każdy coś czuje, każdy coś zrozumiał –
Ale nikt już nie wie, co tu się właściwie dzieje…
I wszyscy... udają, że to normalne.
Koniec transmisji. A teraz hymn.